Strony

Najlepsze

  • W interesie bardzo ważne jest mieć zaufanych pracownikówW interesie bardzo ważne jest mieć zaufanych pracowników
    Wszystkim wydaje się, że mają własną firmę nie mamy już czasu na korzystanie z życia i że przez to jesteśmy nieszczęśliwymi ludźmi. Nic bardziej mylnego. Jeżeli mamy głowę na karku …
  • Rolki q-maticRolki q-matic
    Sporty. W okresie letnim szczególnie warto spędzać czas na świeżym powietrzu. Jeśli mamy wolny weekend, warto zabrać swoją rodzinę na długi spacer po parku, zrobić sobie piknik. Dobrze jest też, …

Najnowsze komentarze

    Gielda po II wojnie

    W okresie II Rzeczypospolitej, po odzyskaniu niepodległości, cele emisji papierów wartościowych często związane były z odbudową różnych gałęzi gospodarki. Wśród emitentów z tamtego okresu znajdziemy cementownie, producentów jedwabiu i porcelany, browary, cukrownie, spółki chemiczne i zbrojeniowe, elektryczne, czy domy handlowe. Emisje z tamtego okresu wspomagały też duże projekty, jak na przykład budową kolei dalekobieżnych Lwów-Czerniowce-Jassy oraz Warszawa-Wiedeń, czy też elektrycznej kolei podmiejskiej Warszawa-Młociny-Modlin. Emisje finansowały powstanie wielu instytucji finansowych, artystyczno-kulturalnych (np. Filharmonii Warszawskiej w 1930 r.), a nawet uzdrowiska Jurata na Półwyspie Hel (akcje z 1930 r.). Rządowe emisje bonów i obligacji miewały także charakter nie tytko inwestycyjny, ale także patriotyczny: za obywatelski obowiązek uznawano na przykład wykupienie trzyprocentowego Bonu Obrony Przeciwlotniczej Rzeczypospolitej Polskiej, którego emisja została przeprowadzona tuż przez wybuchem wojny w 1939 r. Warto podkreślić, że dawne polskie papiery wartościowe, szczególnie emitowane w okresie dwudziestolecia międzywojennego, obok walorów inwestycyjnych, uznawane były za jedne z najpiękniejszych w Europie i obecnie są ozdobą wielu kolekcji. Stało się tak miedzy innymi dzięki szczególnej dbałości o szatą graficzną akcji i obligacji, jaką przywiązywano w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych (PWPW) w Warszawie, a także dzięki wysiłkom pracowni znanych ówczesnych plastyków, takich jak Józefa Mehoffera w Krakowie czy Zofii Stryjeńskiej w Warszawie.

    Comments are closed.